sobota, 24 kwietnia 2010

Myszka...

Nie żyje... Mój kochany chomiczek, który miał zaledwie trzy, może cztery miesiące zdechł w dość tragiczny sposób, nie chcę o tym opowiadać... Ryczę od rana, nie spodziewałam się tego, że opuści mnie tak szybko...

Brak komentarzy: